Dlaczego Jarocin i okolice są świetne na rower
Jarocin większości kojarzy się z festiwalem rockowym, ale dla rowerzystów to przede wszystkim wygodny punkt wypadowy. Miasto leży na stosunkowo płaskim terenie, otoczone polami, lasami i niewielkimi rzekami. Dzięki temu można tu układać trasy na każdy poziom – od rodzinnych przejażdżek, po długie, całodniowe wycieczki szosowe.
Sieć dróg lokalnych o umiarkowanym ruchu, szutrowych duktów leśnych i asfaltowych ścieżek sprawia, że łatwo dopasować trasę do swoich możliwości. Dodatkowo wiele ciekawych punktów – od zabytków i małych dworków, przez jeziora, aż po leśne polany – leży w odległości 10–30 km od Jarocina. To idealny dystans na spokojną wycieczkę rowerową.
Dla osób przyjezdnych atutem jest także dobra dostępność komunikacyjna. Jarocin ma połączenia kolejowe m.in. z Poznaniem i Ostrowem Wielkopolskim, co daje możliwość przyjazdu z rowerem pociągiem i zrobienia pętli po okolicy bez konieczności wracania w to samo miejsce.
Do tego dochodzi klimat regionu: spokojne wsie, tradycyjna zabudowa wielkopolska, liczne kapliczki przydrożne i aleje drzew. Dla wielu osób rower w okolicach Jarocina to powrót do sielskich obrazów z dzieciństwa – i to bez konieczności wyjeżdżania w góry czy nad morze.
Jak zaplanować rowerową bazę w Jarocinie
Gdzie zatrzymać się z rowerem
Jarocin oferuje kilka typów noclegów, które dobrze sprawdzają się jako baza wypadowa na rower:
- Pensjonaty i małe hotele w centrum – wygodne dla osób, które chcą wieczorem wyjść na rynek, coś zjeść, zajrzeć do Spichlerza Polskiego Rocka, a w dzień ruszać w różne kierunki. Zazwyczaj da się tam bezpiecznie przechować rower, często w zamkniętej komórce, garażu lub specjalnym pomieszczeniu.
- Kwatery prywatne na obrzeżach – dobry wybór dla tych, którzy wolą zacząć trasę bez miejskiego ruchu. Wystarczy kilka minut i jest się na wiejskich drogach. Często można liczyć na ogród, w którym da się opłukać rower, wysuszyć ubrania i spokojnie serwisować sprzęt.
- Agroturystyki w okolicznych wsiach – np. w kierunku Żerkowa, Kotliny czy Witaszyc. To idealne rozwiązanie, jeśli chcesz łączyć jazdę z ciszą i dostępem do natury. Gospodarze nierzadko są przyzwyczajeni do rowerzystów i bez problemu znajdują miejsce na przechowanie kilku rowerów.
Przy rezerwacji dobrze jest jasno zapytać o możliwość trzymania roweru pod dachem oraz ewentualny dostęp do węża z wodą lub kranu na podwórku. Nawet przy suchej pogodzie rower po kilku dniach jazdy po szutrach chętnie „odetchnie” po krótkim myciu napędu.
Co zabrać na rower w okolice Jarocina
Trasy wokół Jarocina nie są ekstremalne, ale kilka elementów wyposażenia znacząco podnosi komfort jazdy:
- Opony z lekkim bieżnikiem – szosówka też da sobie radę, ale mieszane opony (np. gravel/trekking) są praktyczniejsze. Wiele odcinków to asfalt, lecz fragmenty szutru czy polnych dróg potrafią zaskoczyć.
- Zapasowa dętka i łatki – sporo jest drobnego żwiru, piachu i szkieł na poboczach dróg lokalnych. Prosty zestaw naprawczy oszczędzi długiego spaceru.
- Bidon i mała przekąska – stacje i sklepy są, ale nie na każdym odcinku. W krótkich odstępach od miasta jest ich mniej, zwłaszcza w niedziele i święta.
- Odblaski i lampki – nie tylko na wieczór. Las, zadrzewione odcinki i boczne drogi wymagają dobrej widoczności, a kierowcy nie spodziewają się tam szybkich rowerów.
- Mapa offline lub aplikacja z pobraną trasą – zasięg GSM jest zwykle dobry, ale w lasach i zagłębieniach terenowych zdarzają się słabsze miejsca.
Skąd startować i w którą stronę ruszyć
Najwygodniejszym punktem startowym w samym Jarocinie jest okolica rynku i parku miejskiego. Łatwo tam dojechać, a w kilka minut można wydostać się w kierunku mniej ruchliwych dróg. Dobrym wyborem jest też rejon dworca kolejowego, jeśli przyjeżdżasz pociągiem z rowerem – od razu można obrać kierunek na Witaszyce, Kotlin czy Żerków.
Kierunki wyjazdu z Jarocina warto traktować jako cztery podstawowe „promienie”:
- Północ – w stronę Żerkowa i Żerkowsko-Czeszewskiego Parku Krajobrazowego. Tu zaczyna się bardziej pofałdowany teren, dobre miejsce na ambitniejsze trasy.
- Południe – w kierunku Kotliny, Dobrzycy i Pleszewa. Łagodny teren, miejscami lekko falisty, z ciekawymi mniejszymi miasteczkami.
- Wschód – na Nowe Miasto nad Wartą, Miłosław, a dalej w stronę Środy Wielkopolskiej. Sporo pól i długich, prostych odcinków.
- Zachód – w stronę Śremu i Doliny Warty, z licznymi lasami i odcinkami „na szybkość” po dobrym asfalcie.
Łatwe i rodzinne trasy rowerowe wokół Jarocina
Krótka pętla po Jarocinie: miasto i najbliższe okolice
Na rozgrzewkę lub rodzinny wypad sprawdza się krótka pętla obejmująca najważniejsze punkty Jarocina plus kilka spokojnych odcinków poza centrum. Przykładowy przebieg:
- Start: okolice rynku w Jarocinie.
- Przejazd przez park miejski i obok Pałacu Radolińskich.
- Zjazd w stronę spokojniejszych ulic na południowych obrzeżach.
- Kilka kilometrów po bocznych drogach w kierunku niewielkich wsi, np. Wilkowyja lub Roszków.
- Powrót inną drogą do miasta.
Taką pętlę można ułożyć na dystansie 10–20 km, praktycznie bez większych podjazdów. To dobra opcja dla rodzin z dziećmi lub osób wracających do jazdy po dłuższej przerwie. Teren jest w większości asfaltowy, ale przy odrobinie chęci da się dołożyć kilka leśnych ścieżek.
Przy tego typu trasie przydaje się elastyczność – jeśli ktoś się zmęczy, w każdej chwili można skrócić pętlę i wrócić do centrum inną ulicą. W pobliżu rynku łatwo o lody, obiad lub szybki odpoczynek na ławce, co pomaga „sprzedać” dzieciom ideę dalszych rowerowych wypadów.
Rodzinna trasa na Witaszyce i okolice
Wycieczka w kierunku Witaszyc to dobry wybór dla osób szukających prostego, ale dłuższego odcinka. Witaszyce leżą kilka kilometrów od Jarocina, a droga między miejscowościami oferuje przyzwoity asfalt i stosunkowo niewielki ruch poza godzinami szczytu.
Przykładowy plan:
- Start w Jarocinie, przejazd lokalnymi ulicami w kierunku Witaszyc.
- Po dotarciu do Witaszyc – krótka rundka po miejscowości, możliwe odwiedzenie lokalnych sklepów lub małych punktów gastronomicznych.
- Opcjonalnie skręt na boczne drogi i powrót do Jarocina inną, mniej uczęszczaną trasą.
Całość można zamknąć w 20–30 km, zachowując spokojne tempo. To dobra rozgrzewka przed dłuższymi wyjazdami, a jednocześnie trasa niewymagająca specjalnego przygotowania. Z rowerami dziecięcymi i fotelikami radzi sobie bez problemu, o ile dorośli zachowają czujność na bardziej ruchliwych fragmentach.
Spokojne drogi w stronę Kotliny
Kierunek Jarocin–Kotlin to klasyka regionu. Teren jest łagodny, a większość odcinka prowadzi drogami o umiarkowanym ruchu i rozsądnej szerokości. Dystans między miejscowościami to kilkanaście kilometrów, więc w obie strony otrzymuje się przyjemną trasę około 30 km.
Propozycja:
- Start: Jarocin, wyjazd drogą w stronę Kotliny.
- W Kotlinie krótki spacer po rynku i okolicy, ewentualnie przerwa na coś słodkiego.
- Powrót tą samą drogą lub wariantem przez sąsiednie wsie, jeśli chcesz uniknąć powtarzania trasy.
To dobry wybór na leniwy, słoneczny dzień. Można utrzymywać niskie tempo, zatrzymywać się przy polach i robić zdjęcia, a przy tym cały czas mieć świadomość, że do Jarocina jest stosunkowo blisko. Dla początkujących to solidny krok w stronę dłuższych wycieczek – dystans pozwala poczuć już namiastkę „prawdziwej” wyprawy, ale bez nadmiernego zmęczenia.

Średnio zaawansowane trasy rowerowe: pętle do 60 km
Pętla Jarocin – Żerków – Jarocin
Trasa do Żerkowa i z powrotem to naturalny kierunek dla osób, które chcą zwiększyć dystans i wprowadzić do jazdy trochę urozmaicenia terenowego. Żerków leży na terenie bardziej pofałdowanym, więc odczuwalne są pierwsze wyraźniejsze podjazdy, ale nadal mówimy o trasie dostępnej dla średnio zaawansowanych rowerzystów.
Orientacyjny przebieg:
- Start: Jarocin, wyjazd w kierunku Żerkowa drogami lokalnymi.
- Stop: Żerków – można zrobić przerwę w centrum miasteczka, kupić coś do jedzenia, uzupełnić wodę.
- Powrót inną drogą, np. lekkim łukiem przez okoliczne wsie, dzięki czemu zszywa się przyjemną pętlę.
Dystans w zależności od wariantu wynosi około 40–55 km. Po drodze pojawiają się dłuższe, ale łagodne podjazdy, które dobrze przygotowują do bardziej wymagających wycieczek w Żerkowsko-Czeszewski Park Krajobrazowy. Warto tu utrzymywać umiarkowane tempo i nie przesadzać z „szarpaniem” na pierwszych wzniesieniach – nogi jeszcze się przydadzą.
Jarocin – Dobrzyca – Pleszew – Jarocin
Ciekawa pętla po południowych okolicach Jarocina prowadzi przez Dobrzycę i Pleszew. Obie miejscowości mają swój urok – Dobrzyca z zabytkowym założeniem parkowo-pałacowym, a Pleszew jako lokalne miasto powiatowe z klasyczną zabudową.
Przykładowa trasa:
- Jarocin – Dobrzyca: dojazd głównie drogami lokalnymi, możliwe wykorzystanie kilku bocznych odcinków o małym ruchu.
- Dłuższy postój w Dobrzycy: spacer po okolicy, odpoczynek w cieniu drzew.
- Dobrzyca – Pleszew: krótki odcinek, raczej łagodny teren.
- Pleszew – Jarocin: powrót nieco inną drogą, z możliwością skrócenia lub wydłużenia dystansu.
Całość, w zależności od wybranego wariantu, to 50–60 km. Nawierzchnia w większości asfaltowa, z fragmentami nieco gorszego pobocza. W tej pętli szczególnie przyjemne są przejazdy przez otwarte przestrzenie z długimi perspektywami pól – idealne, jeśli lubisz równe kręcenie w jednostajnym tempie.
Trasa w kierunku Doliny Warty: Jarocin – Nowe Miasto – Miłosław
Dla rowerzystów, którzy lubią dłuższe linie proste i spokojne tereny rolnicze, dobrym wyborem będzie kierunek na Nowe Miasto nad Wartą i Miłosław. Choć pełna pętla może zbliżyć się do 70 km, wiele osób traktuje ten kierunek jako serię wariantów: można zawrócić wcześniej, lub wydłużyć trasę w zależności od formy danego dnia.
Ogólny zarys:
- Jarocin – Nowe Miasto nad Wartą: przeważnie płasko, z umiarkowanym ruchem.
- Przerwa nad Wartą – odpoczynek, zdjęcia, poszukanie miejsc nad wodą.
- Dalszy przejazd do Miłosławia lub powrót do Jarocina inną drogą przez okoliczne wsie.
Trasa dobrze sprawdza się w ciepłe, ale nie upalne dni – na wielu odcinkach brakuje cienia, więc przy mocnym słońcu przyda się krem z filtrem i zapas wody. Za to wieczorem widoki na zachodzące słońce nad polami potrafią wynagrodzić każdy podjazd, którego tu i tak jest niewiele.
Ambitne trasy: Żerkowsko-Czeszewski Park Krajobrazowy i okolice
Dlaczego Żerkowsko-Czeszewski Park to cel dla bardziej zaawansowanych
Żerkowsko-Czeszewski Park Krajobrazowy to obszar wyraźnie różniący się od płaskich terenów wokół Jarocina. Łagodne pagórki przechodzą miejscami w bardziej zdecydowane wzniesienia, pojawiają się krótkie, ale strome podjazdy, a różnice wysokości potrafią zaskoczyć osoby przyzwyczajone do równin.
Dla rowerzystów to oznacza kilka rzeczy:
- Potrzebę lepszego przygotowania kondycyjnego – 60 km w parku potrafi być bardziej męczące niż 80 km po płaskim.
- Podjazdy – zwykle mają od kilkuset metrów do 1–2 km, przy nachyleniu kilku procent. Czasem końcówka robi się wyraźnie bardziej stroma, co wymaga redukcji przełożeń.
- Zjazdy – bywają szybkie, ale często z zakrętami, skrzyżowaniami czy łatanymi fragmentami asfaltu. Nie zaszkodzi zachować tu większą rezerwę niż w „sterylnej” jeździe po szosie.
- Falowanie – najbardziej męczy nie jeden konkretny podjazd, ale ich powtarzalność. Wchodzenie „z siłą” w każdy garb dość szybko wysysa energię.
- Wyjazd z Jarocina w stronę Żerkowa drogami o mniejszym ruchu.
- Krótka pauza w Żerkowie i kontynuacja w kierunku obszaru parku, z pierwszymi konkretniejszymi podjazdami.
- Przejazd kilkoma bardziej widokowymi fragmentami (mieszanka pól, lasów i panoram doliny Warty).
- Powrót w stronę Jarocina inną nitką, tak aby pętla się nie powtarzała.
- Start z Jarocina i możliwie bezpośredni dojazd w okolice parku, bez zbędnego „bujania” się po płaskim.
- Seria krótszych i dłuższych pętli w obrębie parku – np. raz zjazd do doliny, potem powrót inną drogą pod górę.
- Zaplątanie trasy tak, by nie dublować zbyt wielu odcinków, ale jednocześnie wracać do wybranych zjazdów, jeśli są wyjątkowo przyjemne.
- Powrót do Jarocina najprostszą drogą, gdy nogi zaczną mówić „dość”.
- Wejście w podjazd – zamiast wjeżdżać „z pełnej mocy”, lepiej chwilę wcześniej obniżyć przełożenie i utrzymać stałą kadencję. Zryw na dole stoku zwykle kończy się „betonem” w połowie.
- Siadanie vs stawanie – jazda „w siodle” bardziej oszczędza energię, pozycja stojąca na pedałach przydaje się na krótkie, bardzo strome fragmenty lub do lekkiego „podciągnięcia” tempa.
- Wykorzystanie zjazdu – dobrym nawykiem jest kilkanaście spokojnych obrotów na dolnym odcinku zjazdu, żeby przepompować krew i dać mięśniom chwilę względnego odpoczynku przy większej prędkości.
- Planowanie punktów uzupełnień – na mapie łatwo zaznaczyć miejscowości z pewniejszym dostępem do sklepów. Nawet jeśli w realu wyjdzie inaczej, lepiej mieć orientację, gdzie próbować szczęścia.
- Światła i elementy odblaskowe – dłuższa trasa często przeciąga się poza plan. Proste oświetlenie i przynajmniej jedna odblaskowa rzecz w stroju zwiększają komfort, gdy wracasz później niż zakładałeś.
- Serwis i naprawy – w parku i okolicy łatwo trafić na odcinki z ostrzejszym żwirem czy gałązkami. Mała pompka, zapasowa dętka i łyżki do opon to minimum.
- Park i Pałac Radolińskich – idealne miejsce na rozgrzewkę przed wyjazdem albo spokojne rozkręcenie nóg po powrocie. Dobrze sprawdza się też jako „strefa rodzinna”, jeśli część ekipy rowerowej wraca wcześniej.
- Rynek i okoliczne kawiarnie – klasyczny punkt na kawę, lody czy prosty posiłek. Dla wielu osób to ważny element motywacji: jedzie się, bo „na koniec będzie coś dobrego”.
- Ślady jarocińskiego festiwalu – dla fanów muzyki punk i rock to ciekawy, dodatkowy kontekst do zwykłej rowerowej przejażdżki.
- Żerków – małe miasteczko na wzniesieniu, z kilkoma punktami, gdzie można kupić coś do jedzenia i chwilę posiedzieć. Z okolicznych uliczek często roztaczają się szerokie widoki.
- Dobrzyca – w zależności od trasy, pałac i park mogą być świetnym miejscem na dłuższy, spokojny postój; zieleni jest tam pod dostatkiem.
- Kotlin – dobry cel leniwej wycieczki z Jarocina, szczególnie dla osób ceniących spokojniejszą atmosferę małego miasteczka.
- Miłosław i Nowe Miasto nad Wartą – solidne przystanki na trasach „wschodnio-północnych”, gdzie można złapać oddech przed kolejnymi kilometrami.
- Lasy na zachód i północny zachód od Jarocina – sporo leśnych dróg, od twardych szutrów po bardziej miękkie dukty. Dobre miejsce, by uciec od ruchu samochodowego.
- Polne drogi między mniejszymi wsiami – łączą pozornie odseparowane asfaltowe odcinki. Po deszczu potrafią być wymagające, ale w suchsze okresy dają dużo frajdy.
- Odcinki w pobliżu parku krajobrazowego – pozwalają zobaczyć teren z innej perspektywy, czasem prowadząc bliżej skarp, lasów czy nieco dzikszych zakątków.
- Rower szosowy – idealny na dłuższe przejazdy po asfalcie: Żerków, Pleszew, Miłosław, Nowe Miasto. Dobrze znosi długie, równe odcinki, ale ogranicza na polnych drogach.
- Gravel / trekking – najlepszy kompromis, jeśli chcesz mieszać asfalt z lasem i szutrami. Opony 35–40 mm pozwalają bez stresu zjechać w teren.
- MTB – bardziej „na luzie” niż szybko. Świetny do lasów, polnych skrótów i eksploracji mniej oczywistych ścieżek, zwłaszcza bliżej parku krajobrazowego.
- Minimalny zestaw: woda, coś małego do jedzenia, zapasowa dętka, łyżki, pompka, multitool, telefon z naładowaną baterią.
- Na dłuższe trasy: dodatkowy bidon lub miękka butelka, kurtka przeciwdeszczowa lub wiatrówka, mała apteczka, gotówka na wypadek problemów z płatnościami bezgotówkowymi w małych sklepach.
- Dla jeżdżących po zmroku: porządne przednie i tylne światło, najlepiej ładowane przez USB, odblaskowa kamizelka lub szarfa.
- Aplikacje i mapy online – planery rowerowe pomagają wybrać drogi o mniejszym ruchu, a czasem podsuwają ciekawe skróty. Trzeba jednak krytycznie podchodzić do propozycji prowadzących przez „drogi” polne i leśne.
- Mapy papierowe – w dłuższych trasach na wschód i północ od Jarocina to przydatne zabezpieczenie, szczególnie gdy telefon odmawia współpracy.
- Ustal zasady przed wyjazdem – czy mocniejsi zawracają po słabszych po każdym dłuższym odcinku, czy spotykacie się w jasno określonych punktach (np. rynek w Żerkowie, sklep w Kotlinie).
- Rodzinna pętla zamiast liniowego przejazdu – z Jarocina łatwo złożyć krótkie „kółko” z kilkoma możliwymi skrótami. Jeśli ktoś opadnie z sił, skracacie drogę powrotną zamiast szukać podwózki.
- Jeden lider nawigacji – przy dwóch-trzech osobach „z telefonem na kierownicy” grupa szybko zaczyna się miotać na skrzyżowaniach. Najwygodniej, gdy jedna osoba odpowiada za trasę.
- Dzieci na trasie – przy młodszych rowerzystach lepiej wybierać lokalne drogi między wsiami i boczne dojazdy do parku, niż ruchliwe przeloty w stronę Pleszewa czy Środy.
- Wiosna – chłodniejsze poranki, za to ruch samochodowy mniejszy niż w wakacje. Polne drogi bywają jeszcze rozmoknięte, za to w sosnowych lasach na północ od miasta już jest sucho.
- Lato – najwięcej światła i możliwości długich pętli. Problemem stają się jednak upały i brak cienia na otwartych polach; przy planowaniu tras dobrze wplatać fragmenty lasów i przystanki nad wodą.
- Jesień – bardzo przyjemny okres na spokojniejsze, „widokowe” trasy, zwłaszcza w okolicach parku krajobrazowego. Dni są krótsze, więc rośnie znaczenie świateł i sensownego timingu.
- Za długi dystans na start – pętla Jarocin–Żerków–Nowe Miasto wygląda niewinnie na mapie, ale dla kogoś przyzwyczajonego do 10–15 km może okazać się mordercza.
- Ignorowanie prognozy wiatru – przy otwartych polach wiatr w twarz potrafi zmienić 60 km w 90 km odczuwalnego wysiłku. Lepiej tak ułożyć trasę, by mocniej wiało w plecy na powrocie.
- Brak rezerwy jedzenia i picia – założenie, że „po drodze coś będzie”, w mniejszych wsiach może się zemścić. Prosty baton i dodatkowa mała butelka w sakwie potrafią uratować resztę dnia.
- Jazda chodnikami w miastach – kusi, bo „bezpieczniej”, ale kończy się lawirowaniem między pieszymi i częstymi krawężnikami. Lepiej spokojnie, przewidywalnie jechać jezdnią, szczególnie poza godzinami szczytu.
- Pociąg – z Jarocina można stosunkowo łatwo dostać się np. w stronę Poznania czy Ostrowa Wielkopolskiego, a stamtąd wracać już rowerem. Warto sprawdzić, jak wygląda możliwość przewozu rowerów w konkretnych połączeniach.
- Samochód jako „baza” – podjazd autem do Żerkowa, Dobrzycy czy Kotlinu i zostawienie tam auta otwiera wiele nowych wariantów pętli, szczególnie dla mniej zaawansowanych.
- Start w okolicach Parku Radolińskich, krótki objazd jego alejkami jako rozgrzewka.
- Wyjazd z miasta spokojnymi ulicami w stronę jednej z pobliskich wsi, unikając głównych wylotówek.
- Powrót inną, równie boczną drogą i finisz na rynku w Jarocinie – kawa, lody, krótki spacer.
- Wyjazd z Jarocina w stronę Żerkowa drogami o mniejszym ruchu, z unikaniem głównych przelotówek.
- Podjazd do miasteczka, krótka pauza na rynku lub przy sklepie.
- Dodatkowa pętla w stronę parku krajobrazowego – zależnie od kondycji można dorzucić kilka falujących kilometrów lub od razu kierować się na powrót.
- Start w Jarocinie, kierunek na północny wschód, drogami o umiarkowanym ruchu.
- Przejazd przez Miłosław lub jego okolice i dalsza jazda w stronę doliny Warty.
- W zależności od typu roweru: asfaltami wzdłuż głównych miejscowości lub szutrowymi i leśnymi odcinkami bliżej samej rzeki.
- Wyjazd z Jarocina bocznymi drogami w kierunku kompleksów leśnych.
- Wjazd w leśne szutry i stopniowe łączenie ich z polnymi drogami między mniejszymi wsiami.
- Powrót do miasta innym przebiegiem, unikając powtarzania tych samych odcinków.
- Etap 1 – 15–25 km po znanych drogach: park, pobliskie wsie, powrót tą samą lub lekko zmienioną trasą.
- Etap 2 – 30–50 km z jednym wyraźnym celem (Żerków, Dobrzyca, Kotlin) i dłuższą przerwą w połowie.
- Etap 3 – 60–80 km z dodatkowymi „ząbkami” na mapie: wjazd do lasu, odcinek nad Wartą, objazd kilku mniejszych miasteczek w jednym wyjeździe.
- Oznaczaj trudniejsze odcinki – jeśli jakiś szuter okazał się „talerzem do MTB”, warto go odpowiednio podpisać. Przydaje się, gdy układasz trasę dla mniej doświadczonych znajomych.
- Notuj miejsca na uzupełnienie zapasów – małe sklepy, sprawdzone stacje, dobre źródełka wody. Przy kolejnych planach takie informacje oszczędzają kombinowania.
- Wymieniaj się śladami – kilku znajomych jeżdżących z różnych stron Jarocina szybko „przerabia” większość opcji, a wspólna baza tras inspiruje do kolejnych wariantów.
- Jarocin jest świetną bazą rowerową dzięki płaskiemu terenowi, mieszance asfaltów, szutrów i leśnych dróg oraz wielu ciekawym miejscom w promieniu 10–30 km.
- Dobra dostępność kolejowa (m.in. z Poznania i Ostrowa Wlkp.) ułatwia przyjazd z rowerem i planowanie pętli bez konieczności wracania w to samo miejsce.
- Nocleg warto wybierać z myślą o rowerze: pensjonaty w centrum, kwatery na obrzeżach i agroturystyki zwykle oferują bezpieczne przechowywanie oraz miejsce do mycia i serwisu sprzętu.
- Podstawowe wyposażenie na trasy to m.in. opony na mieszany teren, zapasowa dętka z łatkami, bidon i przekąska, odblaski i lampki oraz mapa offline lub pobrana trasa.
- Najwygodniejsze punkty startowe to okolice rynku i parku miejskiego lub dworzec kolejowy, skąd łatwo wyjechać na mniej ruchliwe drogi.
- Okolice Jarocina oferują cztery główne kierunki wyjazdów (na północ, południe, wschód i zachód), różniące się charakterem terenu – od spokojnych, płaskich odcinków po bardziej pofałdowane rejony parku krajobrazowego.
- Krótka, 10–20‑kilometrowa pętla po Jarocinie i najbliższych wsiach to idealna, niemal bezpodjazdowa trasa rodzinna lub dla osób wracających do jazdy po przerwie.
Charakter podjazdów i zjazdów w parku
W okolicy Żerkowa i na terenie parku pojawiają się krótsze, ale konkretne wzniesienia. To nie góry, ale różnice wysokości potrafią się „zsumować” w nogach. Typowy profil trasy wygląda tak: kilka kilometrów względnego spokoju, potem seria 2–3 podjazdów i zjazdów, znów chwila wytchnienia, a dalej kolejne fale terenu.
Lepszą strategią jest spokojne kadencje, odpuszczanie ścigania pod górę i korzystanie z zjazdów do regeneracji, a nie do ciągłego dokręcania.
Klasyczna pętla: Jarocin – Żerków – Park – Jarocin
Dla kogoś, kto ma już za sobą trasy w okolicach 60 km, naturalnym kolejnym krokiem staje się pętla z „zahaczeniem” o park. To nie musi być ekstremalna wyprawa – więcej tu solidnej, równej pracy niż brutalnych ścianek.
Przykładowy wariant może wyglądać tak:
Dystans zależy od liczby „wypustek” w głąb parku, ale zwykle mieści się w przedziale 70–90 km. To już trasa na cały dzień: potrzebny jest sensowny zapas jedzenia, wody i czasu. Dobrym pomysłem jest rozłożenie wyjazdu tak, by główne wzniesienia pokonywać przed późnym popołudniem, kiedy zmęczenie potrafi narobić szkód w technice jazdy.
Żerkowsko-Czeszewski Park w wersji „z pazurem”
Osoby, które lubią konkretniejsze wyzwania, często budują w tym rejonie pętle tak, by „łapać” możliwie najwięcej podjazdów. Zamiast przejechać park jednym łagodnym łukiem, lepiej wtedy wplatać krótsze odnogi, które prowadzą na wzniesienia czy do punktów widokowych.
W praktyce wygląda to tak:
Taki dzień łatwo przekracza 100 km i potrafi zebrać sporo przewyższeń jak na nizinny region. Przed wyjazdem dobrze jest przejrzeć mapę z warstwicami lub profilami wysokości – po kilku razach instynktownie czuć, gdzie „park oddycha” i gdzie można spodziewać się najmocniejszych akcentów.
Technika jazdy w terenie pofałdowanym
Jazda po parku mocno premiuje tych, którzy potrafią dobrze gospodarować siłami. Nawet średnia forma kondycyjna jest w stanie znieść sporo, jeśli nie dusi się za mocno na pierwszych wzniesieniach.
Ci, którzy przyjeżdżają tu pierwszy raz prosto z płaskich szos, zwykle popełniają ten sam błąd: chcą pokazać, że „pod górę też potrafią”. Dużo rozsądniej jest odpuścić ambicje i po prostu dojechać do końca pętli w dobrym stanie.
Bezpieczeństwo i logistyka na dłuższych trasach
Im dalej od Jarocina i większe dystanse, tym bardziej liczy się przygotowanie przed wyjazdem. W wielu mniejszych wsiach nie ma już całodobowych sklepów ani otwartych stacji, a w niedzielne popołudnie zdobycie czegokolwiek do picia staje się wyzwaniem.
Na dłuższych pętlach przydaje się także „plan awaryjny” – świadomość, w której miejscowości da się poczekać na podwózkę, gdzie kursują pociągi lub busy, czy w razie większej awarii ktoś będzie miał jak po nas przyjechać.
Ciekawe przystanki i miejsca warte zjazdu z głównej trasy
Jarocin: więcej niż punkt startu
Start i meta w Jarocinie to wygoda logistyczna, ale samo miasto także może być pełnoprawnym celem krótszej wycieczki. Dobrym nawykiem jest łączenie dłuższych tras z choć krótkim spacerem po centrum.
Mniejsze miasteczka i wsie z klimatem
Wokół Jarocina sporo jest miejsc, które same w sobie nie są wielkimi atrakcjami turystycznymi, ale w połączeniu z jazdą rowerem tworzą bardzo przyjemny klimat. Warto czasem zjechać z głównej drogi tylko po to, by zobaczyć mały rynek czy kościół w centrum wsi.
Nadwarciańskie widoki: odcinki przy rzece
Fragmenty w dolinie Warty czy w jej bezpośredniej okolicy wprowadzają zupełnie inny nastrój niż otwarte pola wokół Jarocina. Rzeka, tereny zalewowe, meandry i łęgi to przyjemne urozmaicenie w dłuższej trasie.
Planując przejazd w stronę Nowego Miasta, Miłosławia czy dalej na Śrem, można wpleść w trasę odcinki bliżej rzeki. Czasem będzie to oznaczało nieco gorszy asfalt albo fragment szutru, ale w zamian dostaje się ciszę, śpiew ptaków i poranne mgły unoszące się nad wodą w chłodniejsze dni.
Lasy i polne drogi dla gravelowców i MTB
Nawet jeśli większość tras wokół Jarocina to asfalt, bez trudu można znaleźć ścieżki, które bardziej ucieszą posiadaczy graveli czy rowerów górskich. Szczególnie warte uwagi są:
Przed wjazdem w las dobrze zerknąć na mapę satelitarną – łatwo ocenić, czy droga faktycznie istnieje w terenie, czy tylko „na papierze”. Wiele pozornie obiecujących ścieżek kończy się na polu, które w sezonie wegetacyjnym nie nadaje się do przejazdu.

Praktyczne porady: sprzęt, bezpieczeństwo i planowanie tras
Jaki rower sprawdzi się wokół Jarocina
Większość opisanych tras da się przejechać praktycznie każdym sprawnym rowerem, jednak niektóre typy sprzętu oferują więcej komfortu.
W praktyce wybór sprowadza się do odpowiedzi na pytanie: czy bardziej kręci cię szybki asfalt, czy spokojne włóczenie się po bocznych dróżkach.
Co zabrać na rower w Jarocinie i okolicy
Na krótką, rodzinną przejażdżkę wystarczy podstawowy zestaw. Wraz z długością i „dzikością” trasy rośnie jednak znaczenie ekwipunku.
W letnie dni przy wyjazdach w stronę Doliny Warty czy parku przydatny bywa także krem z filtrem i coś na komary, szczególnie jeśli planujesz postoje w pobliżu lasów czy wody.
Nawigacja i planowanie przebiegu trasy
Okolice Jarocina są stosunkowo przyjazne nawigacyjnie: wiele dróg prowadzi szerokimi łukami w kierunku konkretnych miasteczek, a orientacyjne tablice z miejscowościami pojawiają się regularnie. Mimo to odpowiednie przygotowanie trasy oszczędza nerwów.
Jazda w grupie i z rodziną: jak pogodzić różne tempo i oczekiwania
Na jarocińskich trasach często spotyka się zarówno szybkie grupy „szosowców”, jak i rodziny z dziećmi jadące do parku czy nad Wartę. Sposób planowania wyjazdu będzie inny, jeśli jedziesz sam, a inny, gdy masz w ekipie osoby o bardzo różnej kondycji.
Sprawdza się prosty model: najpierw wspólny dojazd do ciekawego miejsca (Żerków, Dobrzyca, okolice Warty), tam dłuższy postój, a powrót już według sił – część ekipy szuka szybszej, dłuższej pętli, reszta spokojnie wraca najkrótszą drogą.
Sezonowość tras: kiedy jeździ się najlepiej
Ten sam odcinek między Jarocinem a Żerkowem potrafi dać zupełnie inne wrażenia w kwietniu, lipcu i październiku. Planowanie terminu bywa równie istotne, co wybór drogi.
Zimą także da się jeździć, jednak wówczas lepiej trzymać się głównych, odśnieżanych dróg i krótszych pętli, a lasy czy polne skróty zostawić na cieplejsze miesiące.
Typowe błędy początkujących na jarocińskich trasach
Osoby zaczynające przygodę z dłuższymi wyjazdami w okolicy Jarocina często powtarzają kilka schematów, które nadmiernie utrudniają im pierwsze wycieczki.
Dobrym nawykiem jest końcowa „kontrola w głowie”: po powrocie zastanowić się, co zagrało, a co następnym razem ustawić inaczej – trasę, tempo, przerwy, wyposażenie.
Łączenie roweru z pociągiem i samochodem
Dojazd koleją lub autem rozszerza zasięg wycieczek znacznie poza standardowy promień z Jarocina. Pozwala to zahaczyć o ciekawsze fragmenty Warty, dalsze miasteczka czy inne parki krajobrazowe.
Dzięki takiemu podejściu da się uniknąć mało przyjemnych, prostych dojazdów po ruchliwszych drogach, koncentrując się na ciekawszych fragmentach – lasach, nadwarciańskich odcinkach czy falujących terenach w okolicy parku krajobrazowego.
Inspiracje na gotowe pętle wokół Jarocina
Krótka rodzinna pętla: park, boczne drogi i lody w centrum
Prosta trasa dla mniej zaawansowanych lub rodzin z dziećmi, do zrobienia w spokojnym tempie w ciągu dwóch–trzech godzin z dłuższymi przerwami.
Kluczem przy takiej pętli jest nieduży dystans i wplatanie przystanków, które dla dzieci same w sobie są atrakcją: plac zabaw w parku, sklepik wiejski, krótki postój przy boisku.
Klasyk z podjazdami: Jarocin – Żerków – okolice parku krajobrazowego
Dla osób, które chcą „poczuć nogi”, ale jednocześnie nie robić jeszcze ekstremalnie długiego dystansu, dobrze sprawdza się wariant z Żerkowem jako głównym punktem.
Ten wariant pozwala oswoić się z jazdą po bardziej pofałdowanym terenie, przy jednoczesnym zachowaniu rozsądnego dystansu. Dobry krok po przejechaniu pierwszych typowo płaskich pętli.
Nad Wartę i z powrotem: wariant dla szosy i gravela
Osoby lubiące dłuższe, spokojne odcinki mogą ułożyć trasę w kierunku Nowego Miasta nad Wartą lub dalej, podpinając pod to fragmenty biegnące bliżej rzeki.
Trasa szczególnie dobrze „oddaje klimat” o poranku, kiedy nad rzeką utrzymują się jeszcze mgły, a na drogach praktycznie nie ma ruchu. Na powrót lepiej zostawić sobie wariant bardziej bezpośredni, bez zbędnych zygzaków.
Gravelowa eksploracja: lasy na zachód od Jarocina
Dla posiadaczy graveli i MTB kuszące są tereny leśne i polne na zachód i północny zachód od miasta. To dobry wybór na dzień, w którym chcemy więcej ciszy i natury niż asfaltu.
Przed takim wyjazdem dobrze jest przygotować wstępny ślad w aplikacji, z kilkoma „awaryjnymi” punktami powrotu na asfalt. W praktyce często kusi, by odbić w nieplanowany leśny dukt, a możliwość szybkiego skrócenia trasy daje wtedy spory komfort psychiczny.
Jak rozwijać swoje rowerowe trasy w Jarocinie i okolicy
Od pętli 20 km do całodziennej wyprawy
Prosty sposób na stopniowe rozwijanie zasięgu wokół Jarocina to budowanie tras „piętrowo”: najpierw krótka pętla, potem dokładanie kolejnych modułów.
Po kilku takich krokach zaczyna się patrzeć na mapę znacznie szerzej; to, co wcześniej wydawało się „strasznie daleko”, przestaje robić wrażenie, a kolejne miejscowości stają się naturalnym elementem rowerowego „podwórka”.
Zapisywanie i dzielenie się trasami
Zapis przejazdu w aplikacji to nie tylko „statystyka do internetu”. Po kilku miesiącach takie ślady tworzą własną mapę ulubionych dróg, miejsc na przerwę i fragmentów, które lepiej omijać.
Po jakimś czasie warto wrócić do pierwszych zapisanych pętli i przejechać je raz jeszcze – widać wtedy najlepiej, jak zmieniło się tempo, pewność na zjazdach czy podejście do planowania całego dnia.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Gdzie najlepiej zacząć wycieczkę rowerową w Jarocinie?
Najwygodniejszym punktem startowym jest okolica rynku i parku miejskiego w Jarocinie. Stąd szybko wyjedziesz w kierunku spokojniejszych ulic i dróg lokalnych, a po powrocie masz pod ręką restauracje, lody i możliwość krótkiego spaceru po centrum.
Dobrym miejscem startu jest także rejon dworca kolejowego, szczególnie jeśli przyjeżdżasz pociągiem z rowerem. Z okolic dworca łatwo obrać kierunek na Witaszyce, Kotlinę czy Żerków, bez konieczności przedzierania się przez ścisłe centrum.
Jakie są łatwe, rodzinne trasy rowerowe w okolicach Jarocina?
Dla rodzin i początkujących polecana jest krótka pętla po Jarocinie i najbliższych okolicach – np. rynek, park miejski, Pałac Radolińskich, a potem spokojne drogi w stronę wsi takich jak Wilkowyja czy Roszków. Trasę można łatwo skrócić lub wydłużyć, utrzymując dystans 10–20 km bez większych podjazdów.
Dobrym wyborem są także proste trasy na Witaszyce (około 20–30 km w obie strony) oraz w kierunku Kotliny (około 30 km). Prowadzą głównie łagodnym terenem po drogach o umiarkowanym ruchu i nie wymagają specjalnego przygotowania fizycznego.
Co warto zabrać na wycieczkę rowerową po okolicach Jarocina?
W terenach wokół Jarocina sprawdzają się rowery z oponami o lekkim bieżniku (trekking, gravel, MTB). Wiele odcinków to dobry asfalt, ale trafiają się szutry, leśne dukty i polne drogi, gdzie węższe opony szosowe mogą być mniej komfortowe.
Warto zabrać: zapasową dętkę i łatki, pompkę, bidon z wodą, drobną przekąskę, lampki i odblaski oraz nawigację – mapę offline lub aplikację z pobraną trasą. Przydatne będą też lekkie rękawiczki i coś na wypadek zmiany pogody, bo w otwartym terenie wiatr bywa dokuczliwy.
Gdzie nocować w Jarocinie, jeśli planuję kilka dni na rowerze?
W samym Jarocinie dobrym wyborem są pensjonaty i małe hotele w centrum – dają wygodny dostęp do rynku, restauracji i atrakcji, takich jak Spichlerz Polskiego Rocka. Zwykle oferują bezpieczne miejsce na przechowanie roweru (garaż, komórka, specjalne pomieszczenie).
Poza miastem popularne są kwatery prywatne na obrzeżach oraz agroturystyki w okolicznych wsiach, np. w kierunku Żerkowa, Kotliny czy Witaszyc. Przy rezerwacji warto od razu zapytać o możliwość trzymania roweru pod dachem oraz dostęp do wody na podwórku, by móc opłukać napęd po kilku dniach jazdy.
Czy okolice Jarocina są odpowiednie dla początkujących rowerzystów?
Tak, teren wokół Jarocina jest stosunkowo płaski, a sieć lokalnych dróg, szutrów i leśnych ścieżek pozwala dobrać trasę do kondycji. Dystanse 10–30 km między ciekawszymi miejscowościami (np. Kotliną, Witaszycami, Żerkowem) sprawiają, że łatwo zaplanować wycieczkę bez mocnego zmęczenia.
Początkujący mogą zacząć od krótkich pętli z Jarocina i stopniowo wydłużać trasy. Dzięki dobremu dojazdowi koleją można też zaplanować wyjazd „w jedną stronę”, wracając potem pociągiem, co zmniejsza presję związaną z dystansem.
Jak dojechać z rowerem do Jarocina i okolicznych tras?
Jarocin ma dobre połączenia kolejowe m.in. z Poznaniem i Ostrowem Wielkopolskim, a przewóz roweru w pociągu jest wygodnym rozwiązaniem dla przyjezdnych. Po wyjściu z dworca od razu masz dostęp do dróg prowadzących w stronę Witaszyc, Kotliny czy Żerkowa, co ułatwia start wycieczki.
Dojazd samochodem również jest prosty – po zaparkowaniu w okolicy centrum lub parku miejskiego możesz od razu ruszyć na jedną z opisanych pętli. Plusem Jarocina jest to, że nie musisz pokonywać dużych odcinków ruchliwymi drogami, by szybko znaleźć się na spokojnych trasach.
Jakie kierunki wyjazdu rowerem z Jarocina są najciekawsze?
Roweryści najczęściej wybierają cztery kierunki: na północ w stronę Żerkowa i Żerkowsko-Czeszewskiego Parku Krajobrazowego (więcej wzniesień i ambitniejsze trasy), na południe w kierunku Kotliny, Dobrzycy i Pleszewa (łagodny, lekko falisty teren), na wschód w stronę Nowego Miasta nad Wartą i Miłosławia (pola i długie proste) oraz na zachód ku Śremowi i Dolinie Warty (lasy i szybkie odcinki po dobrym asfalcie).
Dzięki temu możesz dopasować trasę do swoich preferencji – od spokojnych, rodzinnych przejażdżek po dłuższe pętle do 60 km i więcej, łączące miasta, wsie, lasy i doliny rzek.






